Mizerski na bis

Arcybiskup na głodzie

Nie ustają ataki na Kościół i święte dla Polaków wartości. Są one prowadzone na wszystkich możliwych frontach. Np. europosłanka PiS Beata Kempa alarmuje na Twitterze, że jeden ze sklepów internetowych oferuje plażowe klapki z wizerunkiem św. Iana Pawła II. Kempa ostrzega producenta i potencjalnych użytkowników bluźnierczych klapek: „Nawet jeżeli wyprodukujecie miliony takich klapek, nie dacie rady zadeptać Jego Świętości i Jego nauki”.

Moim zdaniem europosłanka ma rację, bo klapki z wizerunkiem św. Jana Pawła II nie są tanie (64,99 zł), co może wrogów chrześcijaństwa skutecznie zniechęcić. Z tym że nie ma pewności, czy ich producent nie zejdzie z ceny i nie ogłosi promocji. Albo nie rozszerzy asortymentu, rzucając na rynek klapki z popularnym ojcem Rydzykiem albo z modnym w pewnych kręgach biskupem Jędraszewskim. Obaj nie są tak święci jak Jan Paweł II, dlatego obawiam się, że może ich być łatwiej zadeptać.

Niestety ataki na polskie chrześcijaństwo suną nie tylko ze strony nabywców klapek, ale także z Watykanu. Głośno jest o tym, że Stolica Apostolska prześladuje naszych hierarchów. Po nałożeniu kar za tuszowanie pedofilii na kard. Gulbinowicza, bp. Rakoczego, bp. Janiaka i abp. Głódzia ukarani zostali kolejni biskupi - Napierała i Regmunt, a do prześladowania kard. Dziwisza powołano w Watykanie specjalną komisję.

Janiak i Głódź, wygnani decyzją papieża ze swoich diecezji, tułają się po kraju. Media relacjonowały, że bp. Janiak w pewnym momencie zupełnie się zagubił. Z kolei zdesperowany Głódź podjął pracę jako sołtys wsi Piaski na Podlasiu. Mówi się, że pragnie wreszcie robić coś sensownego, ale osoby mu niechętne twierdzą, że wystartował na sołtysa, bo po odcięciu od kierowania diecezją miał głód władzy. Będącego na głodzie arcybiskupa wybrano na sołtysa jednogłośnie (głosowało 9 osób).

Dla nas wszystkich lepiej, że Głódź nie jest metropolitą, tylko sołtysem. Kto wie, czy nie byłoby jeszcze lepiej, gdyby wszyscy biskupi zostali sołtysami. Mówi się, że Głódź wkrótce z nowego stołka wyleci, bo prawo kanoniczne zabrania duchownym pełnienia świeckich funkcji. Z tym że według mnie nie ma żadnych przeszkód, żeby Głódź był urzędnikiem duchownym. Mieszkańcy Piasków już skarżą się, że każe mówić do siebie „ekscelencjo sołtysie”.

SŁAWOMIR MIZERSKI

© POLITYKA nr 27 (3319), 30.06-6.07.2021