Mizerski na bis

Ludzie wielkiej budowy

Prace związane z monumentalnyrn planem budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego wkroczyły właśnie w decydującą fazę. O szczegóły projektu zapytałem dyrektora generalnego ds. realizacji, który prosi o nieujawnianie nazwiska.

– Nie ukrywam: jest już zarys projektu planu szkicu budowy, na podstawie którego stworzony zostanie master-plan.

– Master-plan budowy?

– Master-plan projektu szkicu planu budowy.

– Jak będzie finansowany ten plan, a potem także CPK?

– Powstał plan powołania zespołu specjalistów, który pomoże znaleźć pomysły, gdzie ewentualnie szukać kogoś, kto może znać kogoś, kto dałby pieniądze na CPK. Na szczęście prezes Obajtek obiecał, że jak nikogo nie znajdziemy, budowę sfinansuje Orlen, nasz narodowy czempion.

– Jakie były początki unikalnego projektu budowy CPK?

– O ile pamiętam, prezes rzucił pomysł, żeby między Warszawą a Łodzią postawić coś dużego i symbolicznego: Łuk Triumfalny, pomnik Chrystusa Króla Polski albo drugą Gdynię. Uznaliśmy, że druga Gdynia tak daleko od morza odpada, chociaż prezes upierał się, że jesteśmy wielkim narodem i damy radę. W końcu stanęło na CPK.

– Od czego zaczęliście?

– Od ustalenia wysokości pensji naszych ludzi mających kierować przedsięwzięciem. Chodziło o to, żeby to były pensje ściśle odpowiadające wielkości projektu. Mogę powiedzieć, że odnieśliśmy sukces - obecnie pensje te powiększamy sukcesywnie, w tym roku zwiększyliśmy je o 500 tys. zł, a za dwa lata planujemy dobić do 2 mln. Mam nadzieję, że żadnych opóźnień nie będzie.

– Co oprócz pensji jest na obecnym etapie największym sukcesem?

– Imponująca sieć połączeń kolejowych oplatających CPK, która cały czas rośnie. W planach na 2015 r. było zaledwie 1600 km, teraz plany mówią już o 3 tys. Chcę, aby w przyszłym roku nasze plany przewidywały 4 tys. km torów szybkiej kolei.

– Jak szybkiej?

– Jak się da. Konkretnymi liczbami nie chcę rzucać, wyobraźnia naszych planistów jest w zasadzie nieograniczona.

– Na ilu pasażerów rocznie jest przewidziany CPK?

– Docelowo na 45 mln, ewentualnie na 80 mln. Albo nawet na 140 mln. Zależy od tego, ile zaplanują nasi specjaliści.

– Kiedy CPK zostanie wybudowany?

– A kto powiedział, że zostanie? Nic o tym nie wiem; my chcemy CPK planować. Plany przewidują, że w pierwszym etapie CPK będzie niewybudowany do 2027 r., a w drugim etapie - nawet do 2030.

– Nie boi się pan, że do tego czasu może się udać CPK zbudować?

– Niebezpieczeństwo zawsze istnieje, chociaż widząc, jak przebiegają prace, jestem dobrej myśli. Mam jednak świadomość, że jeśli mi się nie uda, na moje miejsce przyjdzie minister Sasin, o którym mówi się, ze jeśli da mu się do dyspozycji odpowiednie środki, potrafi nie skończyć niczego, za co się weźmie.

SŁAWOMIR MIZERSKI

© POLITYKA nr 24 (3265), 9.06-16.06.2020