Po pierwsze, więcej wdzięcznościPopierany przez PiS kandydat Karol Nawrocki wszędzie, gdzie jest, deklaruje: „Po pierwsze, Polska, po pierwsze, Polacy”. Dlatego za niedopuszczalny uznaje sposób, w jaki traktowani są Polacy w Polsce. „Polacy nie mogą być traktowani gorzej we własnym kraju niż imigranci” – ostrzega. Zdaniem Nawrockiego imigranci nie mogą mieć od Polaków lepiej. Najlepiej, gdyby mieli trochę gorzej, bo to i tak będzie o wiele lepiej, niż mieliby, gdyby zostali u siebie. Zgadzam się z Nawrockim: dość traktowania Polaków w Polsce po macoszemu. Nie może być tak, żeby imigrantom żyło się w Polsce tak dobrze, jak nie żyje się wielu Polakom, których na to nie stać, m.in. dlatego, że imigranci sprytnie przejęli ich pracę. Jeśli Polacy nie mają być w Polsce traktowani gorzej od imigrantów, to imigranci nie mogą dostawać należącej do Polaków pracy, którą ci Polacy chętnie podjęliby, gdyby była lżejsza i dużo lepiej płatna. A także nie powinni za tę pracę dostawać tyle kasy, na ile żaden normalny Polak by się nie zgodził, bo uznałby to za obrazę i rozbój w biały dzień. Skoro przyjęło się, że w środkach komunikacji publicznej Polacy nie posługują się niemieckim (ani żadnym innym obcym językiem), trzeba tego wymagać także od imigrantów. No i dosyć pouczania Polaków, że jako Europejczycy powinni być dla imigrantów mili, skoro imigrantów nikt nie poucza, że mają być mili dla Polaków (chociaż mają, bo nie są u siebie). Zwłaszcza Ukraińcy muszą okazywać takim Polakom jak Nawrocki więcej wdzięczności. I to tak, żeby Nawrocki widział, że są wdzięczni, a nie tylko chcą wyłudzić 800 plus. Rozumiem oburzenie Nawrockiego; to reakcja na mroczny okres rządów PiS, gdy ekipa Morawieckiego szła imigrantom na rękę i masowo wpuszczała ich do Polski (gdzie w przeciwieństwie do Polaków mieli możliwość studiowania bez matury i znajomości polskiego), a w tym samym czasie Polacy byli regularnie bici i zastraszani przez policję na antyrządowych demonstracjach w obronie praworządności. Nie wykluczam, że Nawrockiemu leży też na sercu sprawa Romanowskiego – Polaka i posła PiS, który uciekł na Węgry, bo bał się aresztowania. Według kandydata PiS rząd Tuska traktuje tego Polaka gorzej niż imigrantów, bo ci w przeciwieństwie do niego mogą do nas przyjeżdżać bez obawy, że będą zamykani i o coś oskarżani. Podobnie jak Nawrocki uważam, że zasada równego traktowania wymaga, aby – jeśli aresztuje się legalnie wjeżdżającego do Polski Polaka – aresztować także wszystkich legalnie wjeżdżających imigrantów. SŁAWOMIR MIZERSKI © POLITYKA nr 16 (3511), 16.4.2025 |