Resort usprawnia proceduryRada Przejrzystości wydała na zlecenie ministra zdrowia rekomendację dotyczącą refundacji testów Combo, mających wykrywać grypę, covid lub wirusa RSV. Niestety rekomendacja jest negatywna; rada uznała, że nie ma sensu, aby NFZ wydawał na te testy pieniądze (230 mln zł w tym roku), gdyż mają niską czułość, a w niektórych przypadkach ich skuteczność sięga zaledwie 50 proc., co oznacza, że to, czy pacjent jest chory czy nie, równie dobrze można ustalić, rzucając monetą. Na negatywną opinię Rady Przejrzystości minister zdrowia zareagował negatywną opinią o jej przewodniczącym i odwołał go ze stanowiska. Następnie wydał polecenie refundacji testów Combo przez NFZ, wychodząc z założenia, że 50 proc. pewności uzyskane w wyniku tego testu to i tak lepiej niż 0 proc. pewności, które się ma, jeśli się go nie przeprowadzi. Jak się nieoficjalnie dowiaduję, jest to rozwiązanie tymczasowe. – Na dłuższą metę nie ma sensu refundować drogich testów, jeśli rzeczywiście identyczną skuteczność można osiągnąć, rzucając monetą – wyjaśnia zastrzegający sobie anonimowość ważny urzędnik ministerstwa. Dlatego w najbliższej przyszłości resort planuje wprowadzenie kompleksowego systemu testowania pacjentów za pomocą rzucania monetą, a także o objęciu tej metody refundacją NFZ. – To procedura szybka, tania i dająca czytelny wynik: jak wypadnie orzeł, pacjent jest zdrowy, a jak reszka – zakażony. Metoda nie wymaga udziału lekarza ani pielęgniarki, potrzebna jest tylko moneta i obsługująca ją osoba. Proponujemy pięciozłotówkę, chociaż z uwagi na trudną sytuację finansową szpitali minister jest skłonny dopuścić także 50-groszówki. Mniejszych nominałów nie zalecamy, bo jak się gdzieś poturlają, trudno będzie je znaleźć. Dzięki nowej metodzie pacjent będzie wiedział, czy jest zdrowy czy chory z prawdopodobieństwem sięgającym 50 proc., co biorąc pod uwagę stan naszej służby zdrowia, trzeba uznać za naprawdę niezły wynik. Wszyscy wiemy, że obecnie na skutek kolejek do specjalistów i konieczności umawiania wizyt na kilka lat do przodu, większość pacjentów ma 0 proc. wiedzy o swoich chorobach. Zwiększenie tej wiedzy o połowę będzie dużym osiągnięciem ekipy ministra Niedzielskiego. W pierwszym etapie reformy rzuty monetą mają być stosowane do wykrywania grypy, covidu i wirusa RSV, ale mój rozmówca zapewnia, że docelowo będą wykorzystane do diagnozowania wszystkich chorób, a także do podejmowania decyzji o tym, których pacjentów przyjąć do szpitala, a których z niego wypisać. SŁAWOMIR MIZERSKI © POLITYKA nr 6 (3400), 1.02-07.02.2023 |