Para narzeczonych zginęła w wypadku i trafiła do nieba.

Św. Piotr powiedział:

- Nie macie ślubu, więc musicie wejść osobno.

- Ależ Święty Piotrze, my chcemy być razem, my się tak kochamy.

- NIE. Są pewne zasady, musicie wejść osobno, nie macie ślubu.

- To może my tu przy bramie poczekamy aż trafi się ksiądz, on nam udzieli ślubu i będziemy mogli wejść razem do nieba.

- Kochani, jestem tu już dwa tysiące lat i jeszcze żaden ksiądz się tu nie pojawił.